Przychodz臋 na praktyki, zabieram si臋 za robienie frytek wraz z kumpelk膮. Ca艂a moja, sk艂adaj膮ca si臋 z czterech os贸b dru偶yna ma r臋ce pe艂ne roboty.
Przychodzi sp贸藕niona druga grupa, tym razem o rok starsza, kt贸ra zasiada z dupskiem na krzes艂o i czeka na gotowe.
Wielka kurwica mnie bierze, ale w g艂臋bi ducha m贸wi臋 sobie "spokojnie Sandra, oddychaj, b膮d藕 spokojna"

Pytam si臋 nauczycielki, o kt贸rej sko艅czymy, bo musz臋, po prostu musz臋 za艂atwi膰 sobie transport 偶eby nie czeka膰 3h na autobus.

-Bli偶ej 11.30, czy 12?-pada z mych ust pytanie

-A o kt贸rej by艣cie chceli?

No to m贸wi臋 kobiecie, 偶e 11.30 jest okay, a ona si臋 zgadza.
Pisz臋 do mamy, 偶e ma na t膮 by膰.
A ja nadal m臋cz臋 si臋 na praktykach.

Nie mam ju偶 w co r膮k w艂o偶y膰, bo musz臋 sprz膮ta膰 i lata膰 to do frytek, to do dro偶d偶贸wek, w mi臋dzy czasie robi膰 kruszonk臋 i wiele innych.
Myj臋 艂adnie stanowisko, a baba do mnie z sapami dlaczego nie s膮 w艂o偶one dro偶d偶贸wki do pieca.
Po艂ykam g艂o艣no 艣lin臋 i znowu w my艣lach si臋 uspokajam. Bior臋 g艂臋boki wdech, patrze na ni膮 z wyrzutem i m贸wi臋.
Sorry, ale trzeciej r臋ki nie mam, a zaj臋ta jestem sprz膮taniem, bo nikt inny ty艂ka nie ruszy!"
<przypominam, 偶e druga grupa nadal nic nie robi i siedzi>

Ale to nawet by艂 piku艣. Poradzi艂am sobie z moj膮 ekip膮 bardzo dobrze. Zrobili艣my wszystko sami.
Zbli偶a si臋 godzina 11.30, pytam czy mog臋 wyj艣膰, a baba, ze nie bo nie posprz膮tanie.
No to bior臋 miot艂e, bo reszta ogarni臋ta i zamiatam. Powtarzam ponownie pytanie ju偶 mocno zirytowana. Ona na to, ze jeszcze trzeba umy膰 t膮 pod艂og臋 i nas nie wypu艣ci. 
Nikt,ale to nikt z tamtej grupy si臋 nie ruszy艂, a siedz膮c od samego rana, mogliby zroi膰 chocia偶 t膮 jedn膮 czynno艣膰.

I teraz czytelniku drogi, wyobra藕 sobie mnie, osob臋 na codzie艅 cich膮 i spokojn膮, nie m贸wi膮c膮 za du偶o przez nie艣mia艂o艣膰, kt贸ra wpada w sza艂 tz"Gra偶yna ci si臋 odpala" (moja mamuska)
Bierze wiadro, wrzuca je do umywalki, puszcza wod臋, a przechodz膮c ko艂o czegokolwiek rzuca tym robi膮c straszny ha艂as.
Wpad艂am w takiego wkurwa, 偶e ka偶dy schodzi艂 mi z drogi, wiadro lata艂o po ca艂ej kuchni 
Baba jeszcze do mnie "kafelka po kafelce"
Spojrza艂am si臋 na ni膮 wzrokiem zab贸jcy i chyba zczai艂a, 偶e co艣 nie tak, bo w po艂owie kaza艂a mnie zmieni膰, a mnie w ko艅cu wypu艣ci艂a z kuchni. 

I ja si臋 pytam Po cholere przy艂a偶膮 tacy na praktyki?
Co tylko siedz膮, jedz膮 gotowe i non stop s膮 w internecie. 
A mia艂am sie dzis nie denerwowa膰...

6 komentarzy:

  1. Wiem jak to jest. Irytacja wtedy si臋ga zenitu! Nie ma co si臋 denerwowa膰. Ola膰 i ju偶 ;)

    Pozdrawiam ♥
    One Masked Girl

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsze rozwi膮zanie, ale ju偶 nerwy mi pu艣ci艂y :)

      Usu艅
  2. Co prawda rzadko spotykam si臋 z takim zachowaniem, ale wiem jak mo偶e to denerwowa膰. Mimo wszystko szkoda nerw贸w :)
    Pozdrawiam, m贸j blog.

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Denerwuje strasznie, ale mam nadziej臋, 偶e ju偶 nie b臋dzie takiej sytuacji :)

      Usu艅
  3. S膮 ludzie i idioci. Na tych drugich niestety jeszcze nie wymy艣lono lekarstwo. Szkoda nerw贸w ;)
    Trzymaj si臋!

    https://www.strong-power.pl/

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Takie lekarstwo by si臋 przyda艂o! Pozdrawiam xoxo

      Usu艅

Zach臋cam do zostawienia komentarza! ✌