![]() |
| "Ostatni spacer w moim miasteczku " |
Smuteczek i to wielki.
Uwielbiam ciepe艂ko i to bardzo. S艂o艅ce zawsze dodawa艂o mi du偶o energii i motywacji.
Dzi臋ki niemu ca艂y 艣wiat nabiera艂 barw. Niebo by艂o mocno niebieskie, trawa soczysto zielona, a reszta kolorowa.
Ca艂y ten tydzie艅 sp臋dzi艂am w domu. Z powodu trwaj膮cego strajku nauczycieli, odwo艂ano nam lekcje, z czego bardzo si臋 cieszy艂am, bo potrzebowa艂am czasu wolnego. M贸j m贸zg b艂aga艂 o to, 偶eby m贸g艂 odetchn膮膰 troszk臋 od s艂贸wek z angielskiego!
Mimo, 偶e tydzie艅 min膮艂 mi zaskakuj膮co szybko, nie uwa偶am, 偶e ca艂kowicie go zmarnowa艂am na siedzeniu i nic-nie-robieniu.
PONIEDZIA艁EK
W pierwszy dzie艅 tygodnia pojecha艂am do szko艂y. Wiedzia艂am, 偶e strajk si臋 rozpocz膮艂, ale mia艂am praktyki, kt贸re strajku nie obejmowa艂y.
Godzina 6.41, stoj臋 zmarzni臋ta na przystanku. Podchodzi obcy m臋偶czyzna i zagaduje, to o pogodzie, to o pracy. Nie mam za bardzo ochoty na rozmow臋 z rana zw艂aszcza z nie do ko艅ca trze藕w膮 osob膮. Odpowiadam grzecznie i sama nawet co艣 od siebie dodaj臋, po czym u艣miecham si臋 i wchodz臋 do komunikacji miejskiej. Wybieram swoje ulubione miejsce, zak艂adam s艂uchawki i rozgl膮dam si臋 dooko艂a. Sza艂u nie ma. Raptem trzy osoby ze mn膮, ale czego si臋 spodziewa膰? Kto normalny je藕dzi do szko艂y, gdy w niej nie odbywaj膮 si臋 lekcje?
Moje zdziwienie, gdy widz臋 kilkana艣cie przystank贸w i kilometr贸w dalej grupe os贸b z plecakami, by艂o bezcenne. My艣l臋 sobie, 偶e nie藕le ich co艣 wzi臋艂o, 偶e mo偶e nic o strajku nie wiedz膮, ale moje rozmy艣lania znikaj膮, gdy s艂ysz臋 s艂owo"alkohol" i ju偶 wszystko rozumiem. W sensie rozumiem, czemu s膮 w autobusie, ale nie kumam dlaczego wybrali tak膮 godzin臋 na picie. Bo po co? Nie mo偶na kulturalnie w domu? Albo p贸藕niej?
No nic. Doje偶d偶am do celu i tak strasznie mi si臋 nie chc臋. Id臋 pod paczkomat i czekam na Kam. Witamy si臋 i idziemy do Centrum Edukacji. Nikogo nie ma, wi臋c kierujemy si臋 na 艣wietlic臋. Siedzi tam pozosta艂a grupa ludzi i jako艣 tak od s艂owa do s艂owa rozpoczynamy konwersacj臋.
W ko艅cu zjawia si臋 nauczyciel i wielkie zdziwienie, 偶e przyjechali艣my. Obra偶ony m贸wi, 偶e ma strajk niemy i on nic nie nadzoruje. Nie powiem, 偶e si臋 nie zdenerwowa艂am, bo nic nam nie m贸wi艂, 偶e mamy nie przychodzi膰, a jeszcze bardziej mnie wkurza jego zachowanie i g艂upie miny, kiedy co艣 robimy. W ko艅cu praktyki dobiegaj膮 ko艅ca, a my wychodzimy i kierujemy si臋 do auta. Wsiadamy i w pi臋knej pogodzie wracamy do domu.
Godzin臋 p贸藕niej, wyk膮pana i najedzona si臋gam po telefon i wpisuj臋 adres szko艂y w wyszukiwark臋. Kilkam informacj臋 od dyrekcji i moje wkurzenie ponownie wraca, bo jasno i wyra藕nie jest napisane, 偶e praktyki odbywaj膮 si臋 normalnie.
Lec臋 przyrz膮dzi膰 obiad, a p贸藕niej czekam na mam臋, a偶 wr贸ci z pracy.
Reszt臋 dnia sp臋dzam na dworze, bo wiem, 偶e ma by膰 za艂amanie pogody i chc臋 jeszcze poczu膰 promienie s艂o艅ca na sk贸rze.
Bior臋 pupila i biegn臋 na ogr贸dek. W tym czasie odbywa si臋 porz膮dek ogrodowy, w kt贸rym pilnie pomagam, a po kilku godzinach wym臋czona wracam do domu.
WTOREK
Wtorek zacz臋艂am dosy膰 niemi艂o. Obudzona koszmarami zwlekam si臋 z 艂贸偶ka.
Biegn臋 do 艂azienki umy膰 si臋 i zrobi膰 inne poranne pierdo艂y. P贸藕niej wracam na sam膮 g贸r臋 i zabieram si臋 za porz膮dki w pokoju, bo wygl膮da, jakby przesz艂o tornado. Po godzinie jestem padni臋ta i jedyne o czym marz臋 to p贸jscie spa膰, ale nie ma takiej opcji. Zabieram si臋 za swoje niegdy艣 ulubione zaj臋cie, czyli wykre艣lanki. Si臋gam po d艂ugopis i zaczynam"zabaw臋".
Poch艂ania mnie to tak bardzo, 偶e musz臋 biec do kuchni robi膰 obiad. Udaj臋 si臋 na styk. Szykuje talerze i po 14 jeste艣my ju偶 najedzeni. Mycie naczy艅, ubranie dres贸w ch艂opaka i jego bluzu, bia艂e buty i mo偶na i艣膰 pracowa膰 w ogrodzie. Godzina 19.15 wracam do domu i pierwsze co robi臋, to przebranie si臋 w co艣 ciep艂ego, a nast臋pnie uszykowanie i zjedzenie kolacji. Czterdzie艣ci minut p贸藕niej dostaje SMS, 偶e Kam ju偶 idzie, wi臋c zjadam resztki kanapek i biegn臋 ubra膰 buty i kurtk臋. Otwieram drzwi, odbieram ksi膮偶k臋 i wychodzmy w ciemny rynek.
Kr膮偶ymy i kr膮偶ymy, a偶 w ko艅cu docieramy do miejsca naszego spotkania i dosiadamy na 艂aweczkach do Roksi. Gadamy i nagle jeste艣my 艣wiadkami dosy膰 艣mieszniej b贸jki.
呕eby nie by艂o, nienawidz臋 patrze膰 jak si臋 kto艣 bije, ale musz臋 przyzna膰, 偶e bijatyka w formie pijanego ta艅ca, by艂a zabawna!
Nie wiem ile tak siedzimy, ale zd膮偶y艂am ju偶 zmarzn膮膰, wi臋c ka偶dy idzie w swoim kierunku. Ka偶dy wraca do domu.
I tak te偶 jest ze mn膮. Ledwo udaje mi si臋 odkluczy膰 dom, bo tak bardzo mam skostnia艂e palce. Wchodz臋 odrazu do 艂azienki i szykuj臋 si臋 do k膮pieli, ale uprzednio rozmowa telefoniczna z Dawidem. Wskakuj臋 do 艂贸偶ka i si臋gam po po偶yczon膮 ksi膮偶k臋 "Najlepszy pow贸d by 偶y膰" -gdy to pisz臋, ksi膮偶ka jest ju偶 przeczytana od kilku dni i by艂a niesamowita!
艢RODA
艢rod臋 chyba najbardziej po艣wi臋ci艂am na nadrabianiu internetowych zaleg艂o艣ci. Ale 偶eby nie by艂o, du偶o czasu sp臋dzi艂am te偶 rodzin膮 i by艂o du偶o 艣miechu!
CZWARTEK
Musz臋 przyzna膰, 偶e tu zaszala艂am je艣li chodzi o godzin臋 wstania, bo by艂a to 11.40. Nie 偶artuje!
Ogarni臋ta zesz艂am do kuchni i uszykowa艂am sobie po偶膮dane 艣niadanie, a do tego w tle film "The Kissing Booth".
P贸藕niej odrazu zabra艂am si臋 za wykre艣lanki i sko艅czy艂am ich ca艂膮 ksi膮偶k臋. Mia艂am w planach zacz膮膰 czyta膰 inn膮 ksi膮偶k臋, bo po偶yczon膮 sko艅czy艂am w nocy dzie艅 wcze艣niej, ale nie mia艂am na to a偶 tak wielkiej ochoty i zostawi艂am to na p贸藕niej. Wyb贸r pad艂 na gre "DINO PARK" i tak mi zlecia艂o do pory obiadowej. Wstawi艂am wod臋 w garnku, a gdy ta si臋 gotowa艂a wsuwa艂am po kolei makaron.
Spaghetti gotowe, mo偶na si臋 zajada膰!
Czwartek, mimo p贸藕nego wstania, by艂 najd艂u偶szym dniem. Ci膮gn膮艂 si臋 w niesko艅czono艣膰 i wiedzia艂am, 偶e w ko艅cu tego po偶a艂uj臋. Intuicja si臋 nie myli.
Wiecz贸r jest naprawd臋 skopany i nawet nie mam ochoty na cokolwiek.
PI膭TEK
Pocz膮tek weekendu, by艂 dla mnie tak naprawd臋 wielkim zaskoczeniem. Nie dosy膰, 偶e dopiero wieczorem u艣wiadomi艂am sobie jaki jest dzie艅 tygodnia, to na zako艅czenie dnia, wydarzy艂 si臋 ma艂y, ale za to jaki pi臋kny incydent.
Z rana obieca艂am sobie, 偶e nie b臋d臋 si臋 z niczym spieszy膰. Po porannej rutynie wdrapa艂am si臋 schodami do pokoju i zacz臋艂am przegl膮da膰 swoje rzeczy. Pogrupowa艂am je i z wielkim zdziwieniem odkry艂am, 偶e niekt贸re z nich nadal maj膮 metki馃檮馃ぃ
Po up艂ywie jakiego艣 czasu, zaj臋艂am si臋 najlepsz膮 rzecz膮 jak膮 kiedykolwiek ludzko艣膰 odkry艂a, czyli jedzeniem.
Gdy m贸j brzuch by艂 ju偶 najedzony, oczywi艣cie czas na drzemk臋, kt贸ra nigdy mi nie wychodzi, bo nie umiem zasn膮膰 w dzie艅. Pod wiecz贸r posz艂am z mam膮 do ogrodu, a gdy ju偶 z niego wr贸ci艂am, po prostu wzi臋艂am k膮piel. Ubrana ju偶 w pi偶am臋, zmywa艂am lakier z paznokci, a w tle lecia艂o 19+. I czas mi tak mija艂, a偶 do momentu, gdy dosta艂am sms i snapa od ch艂opaka, 偶e jest w mojej miejscowo艣ci pod moim domem. Wyobra藕cie sobie, jak szybko ubiera艂am na siebie jeansy i czarn膮 bluz臋, po czym biegn臋 po schodach dwa pi臋tra ni偶ej. Rodzina mia艂a ubaw!
SOBOTA
Czeka艂am d艂ugo na ten czas. O godzinie 9.35 przywita艂am si臋 z ch艂opakiem i razem poszli艣my na ogr贸dek kopa膰 ziemi臋, 偶eby mama mia艂a niespodziank臋, bo akurat chcia艂a si臋 za to zabra膰.
Zaj臋艂o nam to mniej wi臋cej godzin臋 czasu, ale w przerwach musia艂am biec do mieszkania wstawi膰 do piekarnika kurczaka. BY艁 PRZEPYSZNY!
Mama wraca z pracy, najedzona juz jest, a ja do niej, 偶e ma si臋 szykowa膰 idziemy kopa膰 ogr贸dek.
Gdyby艣cie widzieli jej zaskoczenie馃槀 i siarczyste przekle艅stwa zdziwienia.
Bezcenne naprawd臋.
Mimo to, pomagamy mamie w drobnych detalach i wszystko ko艅czymy ok 16. Jeste艣my tak padni臋ci, 偶e wszyscy k艂ad膮 si臋 na "5 minutow膮" przerw臋. Wszyscy chyba wiedz膮 jak to si臋 ko艅czy, haha.
W ko艅cu upragniony wiecz贸r nadchodzi, a my ju偶 wyk膮pani nadrabiamy filmy na yt i sp臋dzamy czas razem.
NIEDZIELA
W roku szkolnym nie lubi臋 niedziel i to bardzo. Ale, gdy strajk trwa, niedziela jest bardzo przyjemna.
Poza tym, 偶e musia艂am wcze艣niej wsta膰 i niech臋tnie wyj艣膰 z 艂贸偶ka, poniewa偶 ch艂opak jecha艂 na mecz, to i tak nie da艂o mi si臋 to we znaki.
Ca艂y dzie艅 po艣wi臋ci艂am sobie. Zrobi艂am maseczki na twarz, czyta艂am ksi膮偶k臋, ogl膮da艂am film "Tini :Nowe 偶ycie Violetty" i bardzo, bardzo wam polecam! Nawet je艣li nigdy nie byli艣cie fanami tego serialu.
Nie chc臋 was ju偶 zanudza膰 moim tygodniem.
Pisa艂am ten post ca艂y tydzie艅, ale mam nadzieje, 偶e jako艣 to wysz艂o. Musz臋 przyzna膰, 偶e du偶o czasu sp臋dzi艂am w ogrodzie przez te 7 dni, ale to niewa偶ne. Du偶o 艣wie偶ego powietrza dobrze mi zrobi艂o.
A jak u was?
Mi艂ego dnia/ wieczoru.
Buziaki xoxo

Brak komentarzy:
Zach臋cam do zostawienia komentarza! ✌