Leniwie otwieram oczy i spod przymru偶onych powiek patrz臋 przed siebie, na zas艂ony koloru morskiego. Pogoda za oknem wydaje si臋 by膰 pochmurna, ale to nic. U艣miecham si臋 do siebie, bo wiem 偶e tylko ja mam wp艂yw na to, jak sp臋dz臋 ten dzie艅. Mo偶e poleniuchuj臋 w 艂贸偶ku do samego wieczora, a mo偶e sp臋dz臋 go produktywnie? Wybieram drug膮 opcj臋, no przynajmniej na pocz膮tek. Odsuwam zas艂ony, uchylam okno, a powiew 艣wie偶ego powietrza wlatuje do sypialni. Dostaj臋 g臋siej sk贸rki, ale mimo to wytrwale nie si臋gam po koc, bo wiem 偶e mo偶e sko艅czy膰 si臋 to kolejn膮 drzemk膮. Zamiast tego wstaj臋, bior臋 uszykowane ubrania, kosmetyczk臋 i kieruje si臋 w stron臋 艂azienki. Na miejscu w艂膮czam playlist臋 na Spotify, nad kt贸r膮 ostatnio si臋 zn臋cam i wskakuj臋 pod prysznic. Dziesi臋膰 minut p贸藕niej mam na twarzy maseczk臋 z zielonej glinki i energicznymi ruchami myj臋 z臋by. P贸藕niej zmywam twarz, smaruj臋 kremem i ubrana kieruje si臋 w stron臋 kuchni. Wybieram z lod贸wki dwa jajka, szynk臋, pomidora i pozosta艂o艣ci szczypiorka. Kroj臋 w kosteczk臋 i wrzucam na rozgrzan膮 patelni臋, tworz膮c jajecznic臋. Na koniec jeszcze garstk臋 偶贸艂tego sera i mo偶na smakowa膰. Zasiadam do sto艂u, ale przypomina mi si臋 偶e zapomnia艂am o herbacie. Szybko biegn臋 naprawi膰 sw贸j b艂膮d i gdy ponownie wracam do sto艂u, tym razem z napojem, zaczynam je艣膰. Nie spiesz臋 si臋. Bo nie lubi臋 i nie mam gdzie. Mog臋 powoli cieszy膰 si臋 smakiem. Po zjedzeniu id臋 umy膰 naczycia, zabieram szklank臋 i kieruj臋 si臋 do swojej sypialni. Nalewam sobie pepsi, si臋gam po ksi膮偶k臋 i zaczynam czyta膰. Lubi臋 czyta膰, wkr臋cam si臋 na maxa w g艂贸wnych bohater贸w. Tak bardzo, 偶e dop贸ki nie sko艅cz臋 ksi膮偶ki, dos艂ownie jestem g艂贸wnym bohaterem, hah. Nast臋pnie si臋gam po m贸j BJ i zapisuje to co mam do zrobienia na dzi艣. Zero wa偶nych plan贸w, czas tylko dla siebie. Czyli leniwy dzie艅 mednak. Zapisuj臋 w odpowiedniej rubryce "posprz膮ta膰 pok贸j" i za to si臋 zabieram. Godzin臋 p贸藕niej sypialnia jest czysta i pachn膮ca, a ja mam poczucie czytego umys艂u. Przegl膮dam jeszcze raz zawarto艣膰 szafy i ubrania, kt贸re mi zalegaj膮 pakuj臋 w worki. P贸藕niej zawioz臋 je do kontynera dla potrzebuj膮cych. Ponownie siadam na 艂贸偶ko, zapalam 艣wiece i wracam do lektury. Nie zosta艂o mi jej za wiele do ko艅ca, wi臋c nie ruszam si臋 st膮d dop贸ki nie sko艅cz臋. Przychodzi pora obiadu, wi臋c w podskokach zbiegam na d贸艂 do kuchni i zabieram si臋 za przyrz膮dzanie dania. P贸艂 godziny p贸藕niej zajadam si臋 spaghetti. Niebo w g臋bie! Do tego oczywi艣cie pepsi lub cola, w zale偶no艣ci co mam pod r臋k膮. Po obiedzie zmywam, wracam do siebie, w艂膮czam muzyk臋 i zabieram si臋 za zaleg艂o艣ci w blogosferze, instagramie, czy messengerze. Oczywi艣cie jak ju偶 zab艂膮dz臋 to wchodz臋 na tik toka i tak gubi臋 kilka godzin. Bateria w telefonie roz艂adowana, wi臋c pod艂膮czam 艂adowark臋 do pr膮du i jeszcze przez chwile ogl膮dam inspiracj臋 na pinterescie. Nagle okazuje si臋, 偶e jest wiecz贸r, wi臋c id臋 na kr贸tki spacer do sklepu i kupuj臋 s艂odycze do pracy. Przychodz臋, wskakuj臋 pod prysznic, a potem robi臋 kolacj臋. Pod koniec dnia wybieram jeszcze ksi膮偶k臋 do czytania na najbli偶sze dni, pakuj臋 plecak do pracy i k艂ad臋 si臋 spa膰.

jak rano wstaj臋 i nie ma s艂oneczka to jest mi si臋 ci臋偶ko zwlec z 艂贸偶ka. Ale Spotify i muzyka jako艣 mnie ratuje :D
OdpowiedzUsu艅by-tala.blogspot.com
To prawda, poranne promienie s艂oneczne daj膮 kopa!
Usu艅Niestety ju偶 nied艂ugo nie b臋dzie nam dany taki raj i trzeba znale藕膰 co艣 innego, 偶eby wsta膰 z ciep艂ego 艂贸偶ka, cho膰 jak wiadomo wtedy grawitacja dzia艂a jako艣 mocniej, hahah
Nic nie pomaga tak, jak katowana od miesi臋cy playlista. Znasz te utwory na pami臋膰, a mimo to jeste艣 w stanie wykrzesa膰 z siebie jakiekolwiek zaanga偶owanie. Serdecznie polecam mycie z臋b贸w w rytm piosenki - fajna i po偶yteczna zabawa! ;D
OdpowiedzUsu艅Pozdrawiam,
Jula
Hahah, czasami tak robi艂am! P贸藕niej dok艂ada艂am past臋 na szczoteczk臋 kilka razy馃槄
Usu艅