Siedzia艂a oddalona od niego o jakie艣 1.5 metra. 

Usiad艂a tak, 偶e znajdowa艂a si臋 na przeciwko niego.
Obserwowa艂a ka偶dy jego ruch i nie kry艂a si臋 z tym.
W艂o偶y艂 do uszu bia艂e s艂uchawki. Te偶 to zrobi艂a.  Wyci膮gn臋艂a z ma艂ej kieszeni mp3, w艂膮czy艂a j膮 i szybkim ruchem u艂o偶y艂a s艂uchawki w uszach. Wzrok ca艂y czas kierowa艂a w jego stron臋.  W ko艅cu to zauwa偶y艂. Speszy艂 si臋..
Wodzi艂a wzrokiem po jego muskularnych ramionach, po jego szyji, kt贸ra mimo zgi臋cia nie wytworzy艂a mu drugiego podbr贸dka.  Dziewczyna zastanawia艂a si臋 jak to u diaska mo偶liwe.  Wystarczy艂o, 偶e ona lekko spojrza艂a w d贸艂, a ju偶 mia艂a fa艂dy t艂uszczyku wok贸艂 twarzy.
Przenios艂a wzrok na jego usta. Zauwa偶y艂a, 偶e jego dolna warga jest pe艂niejsza, nieproporcjonalna do g贸rnej, ale mimo to nadal usta by艂y idealne, takie jakie powinny by膰.  Obliza艂a koniuszkiem j臋zyka swoj膮 warg臋 i zacz臋艂a zastanawia膰 si臋, jakby to by艂o znowu je poca艂owa膰.  Tak na serio, tak jak dawno ju偶 tego nie robi艂a. Jakby to by艂o w艂o偶y膰 w ten poca艂unek ca艂膮 siebie?
Odgoni艂a my艣li na bok. Skupi艂a si臋 na jego prostym nosie. By艂 idealny. Rysowany od linijki. Jedyn膮 jego skaz膮 - o ile mo偶na by艂o tak nazwa膰 t膮 ma艂膮 niedoskona艂o艣膰 - by艂 minimalny garbek na wysoko艣ci 3cm od brwi. Tak naprawd臋 nikt nie by艂 w stanie go zauwa偶y膰, ale ona zna艂a jego cia艂o na wylot. Chcia艂by go teraz dotkn膮膰.  Spojrza艂 na ni膮 gniewnie. Tym samym na jego czole pojawi艂a si臋 masa ma艂ych bruzd. Pomy艣la艂a, 偶e nie powinien tak robi膰, bo szybciej nabawi si臋 zmarszczek.
Ch艂opak odwr贸ci艂 g艂owe i ponownie skupi艂 si臋 swoim telefonie.
Dziewczyna wkurzy艂a si臋. Szczerze j膮 to irytowa艂o.  Jakby nie m贸g艂 usi膮艣膰 tak jak ona, na przeciw, skierowany w jej stron臋 i po prostu na ni膮 popatrzy膰. 
Ale on nie by艂 ni膮.  Ona nie by艂a nieod艂膮cznym elementem jego 偶ycia.  On jej tak.
Nie potrzebowa艂 patrze膰 na ni膮, wystarcza艂o mu to, 偶e ju偶 kiedy艣 j膮 widzia艂.  Nie czu艂 potrzeby obserwowania jej, zagl膮dania w jej oczy, patrzenia na jej nieproporcjonalne usta i powstrzymywania si臋 aby chcie膰 zca艂owa膰 j膮 na 艣mier膰. 
Nie by艂 ni膮.  I cho膰 mieli wiele wsp贸lnego, r贸偶nili si臋 od siebie jak woda i ogie艅. ..
Zwr贸ci艂 jej uwag臋, wi臋c przesta艂a si臋 gapi膰, ale wci膮偶 tkwi艂a w swoich my艣lach.


Napisa艂am to w drodze do pracy i bardzo mi si臋 to spodoba艂o, wi臋c dziel臋 si臋 z wami swoj膮 prac膮, haha.

Troch臋 brzmi to jak rozdzia艂 mojej ksi膮偶ki, haha

Mi艂ego dnia 馃槉

4 komentarze:

  1. W sumie to fakt brzmi troch臋 jak rozdzia艂 ksi膮偶ki. A tak z ciekawo艣ci piszesz co艣 ? Bo ja nie to powinna艣 twoje teksty s膮 coraz lepsze :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Dzi臋kuj臋 bardzo!
      Kiedy艣 pisa艂am opowiadania, wiersze i teksty piosenek. Teraz g艂贸wnie tworz臋 w g艂owie, bo nie mam ju偶 tyle czasu. Ale raz na jaki艣 czas stworzenie co艣 takiego 馃槉

      Usu艅
  2. Czekam na pierwsz膮 ksi膮偶k臋!

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Mo偶e kiedy艣 uda mi si臋 co艣 napisa膰 na powa偶nie 馃檲

      Usu艅

Zach臋cam do zostawienia komentarza! ✌