Wolne niedzielie jeszcze do niedawna by艂y dla mnie nierealne. 

Od kilku miesi臋cy mia艂am u艂o偶ony grafik tak, 偶e niedziele by艂y moimi dniami pracy. 
A wiecie jak to w niedziele. Czas p艂ynie powoli, nikt nigdzie si臋 nie spieszy. No ostatni dzie艅 tygodnia ma sw贸j w艂asny vibe. 

Ale dzi艣 obudzi艂am si臋 z pust膮 g艂ow膮 i totalnie zerowymi planami. Po raz pierwszy postanowi艂am nic nie robi膰 i nigdzie si臋 nie spieszy膰.  Co ma by膰 to b臋dzie.  

Wsta艂am tylko po to, 偶eby p贸j艣膰 do 艂azienki, a potem ubra艂am skarpetki i wskoczy艂am pod ko艂derk臋. Uchyli艂am okno i w艂膮czy艂am sobie stare filmiki Lucy na yt. Mi艂o by艂o przypomnie膰 sobie stare czasy, jak z niecierpliwo艣ci膮 czeka艂am na nowe filmy. 
Po ok 30 minutach zg艂odnia艂am, wi臋c wyszuka艂am w szufladzie biszkopty i zajada艂am si臋 nimi a偶 do ostatniego okruszka. 
Kiedy ju偶 obejrza艂am wszystko, odpali艂am album Taco Hemingwaya i zabra艂am si臋 za porz膮dki w szafie, bo powiedzia艂am sobie, 偶e musz臋 pilnie jecha膰 na zakupy po nowe ciuchy! Trzymajcie kciuki 偶eby co艣 by艂o w sklepach, bo zawsze jak si臋 nastawiam to wracam z niczym... a jak nie wezm臋 pieni臋dzy to kurde tyle pi臋knych ubra艅! 

Zesz艂am w ko艅cu na d贸艂 i pad艂a propozycja rodzinnego obiadu na mie艣cie.  Mia艂am lekkie wahanie, ale kurde trzeba korzysta膰 p贸ki sytuacja na 艣wiecie jest dobra, wi臋c zgodzi艂am si臋 i dobrze! 

O 14 pojechali艣my do odleg艂ego o ok 26km od mojego miasteczka miejsca i wybrali艣my dobrze znan膮 nam restauracj臋.  Dos艂ownie t艂umy. Wida膰, 偶e ludziom brakowa艂o takich zwyk艂ych rzeczy. Nie dziwi臋 si臋, bo ja sama od siedzenia w domu dosta艂am kr臋cio艂ka. 
Zam贸wienie z艂o偶one, a my czekamy. 
Czekamy, czekamy i czekamy. Po ok 40 minutach dostajemy zam贸wienia.  

'Kto w gastro pracuje ten si臋 w cyrku nie 艣mieje' 

Oj ile w tym prawdy. Kelnerzy ledwo si臋 wyrabiali, po艂ow臋 zam贸wienia pozapominali, no normalnie sajgon. 
Ale trzeba by膰 wyrozumia艂ym i ja na maxa podziwiam osob膮 pracuj膮ce w gastronomii.
Macie u mnie szacun! 

Brzuchy pe艂ne, talerze puste, a my wybieramy si臋 na wycieczk臋.  Mieli艣my jecha膰 do pobliskiego zamku, ale niestety droga by艂a tak zalana, 偶e pewnie by艣my ju偶 autem nie wr贸cili.  
Mama zawraca, a my zaczynamy si臋 z czego艣 艣mia膰.  Wspominamy stare czasy, 艣miejemy si臋 z tego co kto zrobi艂, co kto kiedy艣 my艣la艂 itp. 
艢miejemy si臋 przez po艂ow臋 drogi, a偶 w ko艅cu ka偶dego boli brzuch..

Wracamy do domu, a ja zasiadam w fotelu i masuj臋 sobie plecy. 
P贸藕niej biegn臋 pod prysznic, pakuj臋 si臋 na wyjazd i robi臋 spontaniczny zakup do pokoju. 
Trzymajcie kciuki 偶eby wszystko posz艂o po mojej my艣li.  

Czekam kilka godzin, a偶 dostan臋 wiadomo艣膰 czy mog臋 ju偶 rusza膰 i w ko艅cu jad臋 do Niego 馃挒.

Mi艂o by艂o sp臋dzi膰 czas z rodzin膮.  Cho膰 na codzie艅 jest mi臋dzy nami kilka spi臋膰 i nieporozumie艅 to takie momenty pokazuj膮, 偶e jeste艣my jedno艣ci膮.  

A wy co porabiali艣cie dzisiaj? 
Koniecznie dajcie mi zna膰.  

Mi艂ego wieczoru! 馃槉

2 komentarze:

  1. Ale super dzie艅, trzeba korzysta膰 masz racj臋. Mi艂ej Niedzieli 偶ycz臋 ☺️

    OdpowiedzUsu艅
    Odpowiedzi
    1. Dzi臋kuj臋 bardzo i wzajemnie. Oby ten dzie艅 by艂 pe艂en wra偶e艅 ☺

      Usu艅

Zach臋cam do zostawienia komentarza! ✌