Wyje偶d偶amy po po艂udniu w nieznanym mi kierunku. D szykuje dla mnie niespodziank臋, a jedyne informacje jakie mi przekazuje to: spakuj si臋 bo wracamy dopiero jutro.
Nie mam poj臋cia o celu naszej nag艂ej podr贸偶y, 偶adnych informacji, kt贸re mog膮 przyda膰 mi si臋 w pakowaniu. Na o艣lep wrzucam do p艂贸ciennej torby kilka ciuch贸w, sweter i wygodne trampki - kt贸re swoj膮 drog膮 p贸藕niej doprowadz膮 moje stopy do katastrofy.
Wsiadamy do auta spakowani w dwie torby, z pe艂nym bakiem paliwa i milionem p艂yt w statyjce. Czuj臋 rosn膮ce podekscytowanie. Kilometry mijamy w szybkim tempie, s艂uchaj膮c przy tym naprzemian w艂膮czanych przez nas p艂yt. Po ponad dw贸ch godzinach doje偶d偶amy do miejsca, o kt贸rym kiedy艣 mimochodem wspomnia艂am. TORUN.
Parkujemy auto i ruszamy na zwiedzanie miasta.
Kupujemy bilety i wchodzimy do domu Miko艂aja Kopernika zwiedzajac wszystkie pomieszczenia z wi臋kszym lub mniejszym zainteresowaniem. Bardzo podoba mi si臋 pomieszczenie z imitacj膮 Gwiazd i wielk膮 kul膮 ziemsk膮. Stoj膮c tam poczu艂am si臋 tak dobrze, jakby poza mn膮 i gwiazdami nie by艂o na 艣wiecie nikogo innego. P贸藕niej przechodzimy do pokoju z gr膮 interaktywn膮, z kt贸r膮 艣rednio sobie radz臋, poniewa偶 nie mam bladego poj臋cia jak j膮 w艂膮czy膰, na co D reaguje 艣miechem i przez ca艂y czas p贸藕niej sie ze mnie pod艣miechuje. Mamy okazj臋 podziwia膰 portrety, pozosta艂o艣ci po Koperniku jak i jego pomieszczenia takie jak sypialnia czy pok贸j do pracowania. Nast臋pnie chodzimy po rynku i na w艂asn膮 r臋k臋 szukamy ciekawych atrakcji. Czas ucieka nam niczym piasek przez palce. W ko艅cu idziemy na p贸藕ny obiad i zrobi膰 zakupy na kolacj臋. D kupuje mi pi臋kne r贸偶e, kt贸rymi nie mog臋 przesta膰 si臋 zachwyca膰.
W apartamencie - kt贸ry swoj膮 drog膮 by艂 przepi臋kny!! (Chce taki na w艂asno艣膰) - D szykuje mi k膮piel, a ja odpoczywam na kanapie szukaj膮c filmu dla nas.
P贸藕niej gdy si臋 relaksujemy przy muzyce, s艂yszymy jak za oknami zaczyna la膰 deszcz. Nasze plany na wyj艣cie wieczorem l臋gn膮 w gruzach, wi臋c zabieram si臋 za robienie kolacji, a D szuka filmu.
Nast臋pnego dnia, szykujemy si臋, pakujemy i wybieramy si臋 ponownie na miasto. Tym razem idziemy do planetarium, w kt贸rym by艂o cudownie! Niesamowite jak膮 magi臋 potrafi zrobi膰 projektor. Czu艂am si臋 jakbym by艂a pod niebem pe艂nym Gwiazd. Jedno z lepszych przezyc. Czu艂am si臋 taka wolna, to by艂 przepi臋kny widok.
Po planetarium szykujemy si臋 na spacer, poniewa偶 D ma dla mnie jak膮艣 niespodziank臋.
Po ok 20 minutach spaceru i zbieraniu kasztan贸w, trafiamy do parku, w kt贸rym znajduje si臋 most zakochanych, na kt贸rym skradamy sobie buciska.
Miejsce jest bardzo urokliwe i nie mog臋 si臋 nim nacieszy膰. Nast臋pnie wracamy na rynek w poszukiwaniu pami膮tki z wyjazdu. Obydwoje decydujemy si臋 na magnes Kopernika, trzymaj膮cego piernika z napisem Toru艅. Wygl膮da kozacko!
Zahaczamy o koci膮 kawiarnie, ale niestety jest zape艂niona wi臋c rezygnujemy i idziemy po auto. Jedziemy na obiad, a nast臋pnie wracamy do domu po drodze rozmawiaj膮c na r贸偶ne tematy.
To by艂 cudowny wyjazd rocznicowy niespodzianka, kt贸rego w og贸le si臋 nie spodziewa艂am! Bawi艂am si臋 艣wietnie. D jeszcze raz dzi臋kuj臋 馃┓馃
P.S. Dawno mnie tutaj nie by艂o. Sama nie wiem kiedy min臋艂o tyle czasu.
Nie jestem pewna, czy wracam na d艂u偶ej, ale na pewno chcia艂bym wstawia膰 tutaj posty z moich wyjazd贸w - co艣 w rodzaju pami臋tnika.



Super jest wr贸ci膰 po takim czasie i zobaczy膰 post u mojego ulubionego u偶ytkownika bloga 馃槃
OdpowiedzUsu艅Pozdrowionka 馃挜
Mi艂o mi to s艂ysze膰 馃 r贸wnie偶 poz4馃グ
Usu艅